BlogowaniePieczara Humanisty

Dobry rok 2020. Czego mnie nauczył kolejny rok blogowania

Rok 2020 czyli zdaniem wielu najgorszy rok w historii ludzkości. A tymczasem dla mnie to był dobry rok 2020, bo sporo się nauczyłam blogując.  Czasem  było śmiesznie, a czasem mniej. Ale ogólnie – he, he- było zabawnie.

Dobry  rok 2020  oznaczał dla mnie więcej pracy i mniej pisania.

DOBRY ROK 2020: PISAŁAM MNIEJ, ALE PRACOWAŁAM WIĘCEJ

Zacznijmy od tego, że, o dziwo, uważam 2020 za dobry rok. Czemu? Przede wszystkim dzięki pandemii mogłam się bardziej skoncentrować na tym , co naprawdę ważne. Izolacja i ograniczenie kontaktu z innymi naprawdę temu sprzyja. Masz wreszcie czas, żeby pomyśleć. Poza tym, w realu miałam znacznie, ale to znacznie więcej pracy niż zazwyczaj . Chwilami  było bardzo ciężko. A to oznacza, że blogowałam mniej, a więcej pracowałam NAPRAWDĘ. Wniosek? Blogowanie to moje hobby. Zdecydowanie TYLKO hobby, ale nie prawdziwa praca ani nie prawdziwa pasja.

Dobry rok 2020  był chwilami zabawny. A chwilami mniej.

DOBRY ROK 2020, CZYLI SZUKAM POMOCY PRZY BLOGU, A GROŻĄ MI SĄDEM

Jeśli mnie czytasz od jakiegoś już czasu, to wiesz, że od początku istnienia bloga czyli od stycznia 2019, szukałam wsparcia technicznego.  Historię poszukiwań opisałam ze śmieszno – tragicznymi szczegółami we wpisie Opieka nad blogiem: przygody i lekcje. Dobry rok 2020 przyniósł mi kolejne doświadczenia. Otóż, właściciel jednej z firm, która rzekomo opiekuje się blogami, zamiast pomocy, zagroził mi sądem! I to się wydarzyło naprawdę ! A wszystko przez to, że poczuł się dotknięty jednym z moich wpisów sprzed… roku.  Nie wiem co mnie bardziej uderzyło: to, że tzw. polska ( żeby nie powiedzieć „januszowa”) szkoła prowadzenia biznesu ma się świetnie, czy też fakt, że przez ponad rok robiłam temu osobnikowi nieświadomie reklamę. Wpis zacząć go boleć dopiero wtedy, kiecy Prawstoria zaczęła zyskiwać popularność, co rzekomo zmniejszało mu ilość wizyt na stronie. Dodam, że nawet nie działamy w tej samej branży, a ja nie prowadzę działalności gospodarczej.  Wszystkie swoje perypetie z blogowaniem oraz panem szefem 3 osobowej firmy, który mnie straszył sądem,opisałam ku przestrodze we wpisie Wady blogowania. O czym bloger Ci nie powie. Jeśli blogujesz albo zamierzasz zacząć – przeczytaj koniecznie. To Ci oszczędzi wielu problemów.

Zawsze się znajdzie człowiek z bajsbolem

ZHAKOWALI MNIE. JAK Z TEGO WYSZŁAM I CO MI TO DAŁO

Tak. W tym roku moja strona została zhakowana. I to dziwnym zbiegiem okoliczności tuż po daniu ogłoszeń na 2 portalach w poszukiwaniu wsparcia technicznego. W efekcie blog przestał działać przez prawie miesiąc. Statystyki poszły w dół, a moje morale jeszcze bardziej. Ale ostatecznie Prawstoria jednak wróciła i to w zupełnie nowej szacie graficznej. Do tego z własnym logo.

W życiu bym się tego nie spodziewała. Mówię poważnie.  I jeszcze jakby tego było mało, to nieprzyjemne zajście dało mi  poczucie dystansu do tego co robię.  Teraz już się tak nie spinam i nie przejmuję. To tylko blog. Hobby na boku, nic więcej.  A całą przygodę, włącznie z namiarami na  człowieka, który mi pomógł odzyskać moją stronę opisałam we wpisie Zawirusowali mi bloga ! Jak z tego wyszłam i kto mi pomógł ?

Prawstroria jest  już  także na Facebooku

DOBRY ROK 2020: PRAWSTORIA JEST JUŻ NA TWITTERZE, LINKEDINIE I FACEBOOKU

Efektem ubocznym odwirusowania i technicznego liftingu bloga jest też większa obecność Prawstorii w tzw. „mediach społecznościowych”. Ogólnie ich nie cierpię. Być może dlatego, że mam ciekawe życie w realnym świecie. Nie wiem zresztą. W każdym razie, po liftingu bloga przekonałam się do racji liftingującego i w efekcie Prawstoria jest teraz nie tylko na LinkedInie, Twitterze, ale od niedawna również na Facebooku.  Nie powiem, żebym się z tą obecnością czuła jakoś szczególnie komfortowo, zwłaszcza jeśli chodzi o Facebooka. Jestem bardzo, ale to bardzo sceptyczna wobec tego co robi Zuckerberg. Pisałam o powodach szczegółowo we wpisie Bierna zgoda na cookies czyli ciacho w erze RODO oraz we wpisie Unieważnienie Tarczy Prywatności – co teraz z danymi z UE? Ale trudno. Pomału się przełamuję, choć wciąż bardzo dbam o prywatność. Choć w granicach wyznaczonych przez Facebooka, niestety.

Poczucie humoru jest  niezbędne, by przeżyć.

ODWIECZNA NUTKA JAJCARZA PESYMIŚCIE I PLANY NA 2021

Dobry rok 2020 i blogowanie uzmysłowiły mi też, że wciąż nie wiem czy jestem pesymistką z nutką jajcarza czy raczej optymistką pod przykrywką 😊.  Na razie kibicuję pesymistom, o czym pisałam we wpisie Pesymizm jest świetny! Pesymiści łączmy się! Ale to nie zmienia faktu, że mam poczucie humoru. Dlatego od nowego roku ruszy na blogu kolejna kategoria czyli „Weselsza strona prawa”. Bo życie jest zbyt długie, żeby się z niego nie śmiać i to nawet na sali sądowej.

Pozdrawiam i życzę Ci wspaniałego 2021!

Prawstoria

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Back to top button